Poznaj kogoś Suppi - Fundacja MYSOSEO

Zdjęcie posta

Od fanowskiej pasji do fundacji z misją edukacyjną. MYSOSEO pokazuje, że kultura koreańska to coś więcej niż popkultura – to projekty, wydarzenia i realna społeczność. Poznaj ich historię.

MYSOSEO to przykład projektu, który wyrósł z pasji, ale bardzo szybko zaczął działać na zupełnie innym poziomie. Zamiast skupiać się wyłącznie na popkulturze, fundacja postawiła na edukację, kontekst i budowanie przestrzeni dla osób zainteresowanych Koreą w szerszym, bardziej świadomym wymiarze.

Dziś to zespół, który tworzy treści, prowadzi podcast, organizuje panele i współpracuje przy wydarzeniach branżowych. Rozmawiamy o tym, jak wygląda praca od zaplecza, z jakimi wyzwaniami mierzy się młoda fundacja i dlaczego społeczność jest dla nich kluczowa.

 

Jakie były główne cele, kiedy powstawała Fundacja MYSOSEO, i czy dziś działacie dokładnie w tym samym kierunku?

Wiktoria: Fundacja powstała w lipcu 2024 roku i nasze cele od początku są takie same. Zostały one spisane w naszym statucie, który jest ogólno dostępny na naszej stronie internetowej. Naszymi głównymi celami są:

  • promocja koreańskiej kultury w Polsce w postaci promocji eventów, koncertów, które mają miejsce w Polsce.
  • tworzenie treści i edukowanie na temat kultury i języka koreańskiego 

 

W Waszych materiałach widać duży nacisk na kontekst kulturowy i edukacyjny. Dlaczego było to dla Was ważne od początku?

Wiktoria: Tworzyłyśmy fundację jako fanki K-popu i kultury koreańskiej, ale bardzo zależało mi – jako prezes – abyśmy nie były postrzegane wyłącznie przez pryzmat popkultury.

Chciałyśmy pokazać, że młode osoby mogą mieć wiedzę, kompetencje i realne przygotowanie do działania na rynku międzynarodowym w Polsce. W naszym zespole są osoby studiujące koreanistykę, same rozwijamy się językowo i kulturowo, a ja dodatkowo mam możliwość pracy z artystami jako członkini PR.

Edukacyjny kontekst był więc dla nas naturalny – chcemy budować świadomość, a nie tylko zasięgi.

 

Jak wybieracie tematy i projekty, którymi się zajmujecie – bardziej reagujecie na potrzeby społeczności czy realizujecie własny plan działań?

Wiktoria: To zależy od sytuacji. Na początku działałyśmy zgodnie z ustalonym planem strategicznym. W tym roku jednak rzeczywistość zweryfikowała część założeń – pojawiły się większe projekty, które wymagają przesunięcia niektórych inicjatyw.

Staramy się zachować balans między realizacją własnej wizji a reagowaniem na realne możliwości i potrzeby rynku.

 

Które działania fundacji miały do tej pory największy odzew ze strony odbiorców?

Wiktoria: Z naszej perspektywy bardzo duży odzew miał podcast „So-Cast, nasze panele podczas Warsaw K-pop Day oraz wywiady z artystami.

Ostateczną ocenę zostawiamy odbiorcom, ale widzimy, że projekty łączące edukację z bezpośrednim kontaktem z branżą cieszą się największym zainteresowaniem.

 

Jak wygląda praca nad projektami „od zaplecza” – ile osób jest w to zaangażowanych i jak dzielicie się zadaniami?

Wiktoria: Zespół fundacji liczy około 10 osób – wliczając stałe członkinie oraz wolontariuszki. Zarząd i rada nadzorują projekty, choć jako prezes biorę na siebie największą odpowiedzialność decyzyjną.

Jednocześnie każda z nas ma swoją rolę i obszar odpowiedzialności. Pracujemy zespołowo, wspieramy się i rozwijamy razem. Jesteśmy w podobnym składzie od prawie dwóch lat i uważam, że to ogromna wartość – tworzymy zgrany, ambitny i kompetentny zespół. Jestem za to bardzo wdzięczna. Tak samo za Kasię i Elizę, które od odeszły z fundacji i rozwijają się indywidualnie. Krówka została stworzona z każdej z nas i dzięki temu jest unikalna i ma wartości, którymi kierujemy się do dzisiaj. 
 

Z jakimi wyzwaniami najczęściej mierzy się fundacja działająca w obszarze kultury i edukacji?

Wiktoria: Największym wyzwaniem są fundusze. Projekty medialne i eventowe wymagają zaplecza finansowego, a jako młoda organizacja budujemy je stopniowo.

Drugim wyzwaniem jest czas – wszystkie łączymy działalność fundacyjną z pracą zawodową lub studiami. To wymaga dużej organizacji i determinacji, dlatego bardzo doceniam nas za to, że dajemy radę pogodzić obowiązki z fundacją, co nie jest łatwe. 

 

Czy widzicie realny wpływ swojej działalności poza internetem – np. w wydarzeniach, współpracach lub inicjatywach offline?

Wiktoria: Tak. Nasza obecność na wydarzeniach branżowych, panelach, koncertach czy współpracach medialnych pokazuje, że działamy realnie w przestrzeni offline.

Budujemy relacje, promujemy wydarzenia kultury koreańskiej w Polsce i stopniowo zaznaczamy swoją obecność jako organizacja.
 

Jaką rolę odgrywa dla Was wsparcie społeczności i na co realnie pozwala w codziennej działalności?

Wiktoria: Społeczność jest fundamentem naszej działalności. Jej zaangażowanie buduje naszą wiarygodność i pokazuje partnerom, że istnieje świadoma, dojrzała grupa odbiorców zainteresowanych kulturą koreańską w szerszym kontekście. Bardzo dziękujemy za każde wsparcie, miłe słowo i obecność na naszych panelach. Mamy nadzieję, że w bliskiej przyszłości spotkamy się na autorskim wydarzeniu w wykonaniu MYSOSEO. Wyczekujcie! 

 

Jakie macie najbliższe plany rozwoju – nowe formaty, projekty czy działania edukacyjne?

Wiktoria: Najbliższy projekt to wydarzenie, które chciałybyśmy zorganizować. Marzymy, aby to się ziściło jeszcze w tym roku. Mamy plany, możliwą potencjalną współpracę przy evencie I partnerów, także to jest mam nadzieję bliżej niż dalej. Jeśli uda nam się zebrać odpowiednią ilość funduszy to ruszamy i działamy! 

 

Gdyby ktoś trafiał na MYSOSEO po raz pierwszy, od czego powinien zacząć, żeby najlepiej zrozumieć Waszą misję?

Wiktoria: Najlepiej zacząć od naszych wywiadów oraz artykułów dostępnych na stronie internetowej. To one najpełniej pokazują, w jaki sposób łączymy pasję do kultury koreańskiej z podejściem edukacyjnym i branżowym.

 

MYSOSEO pokazuje, że projekty oparte na pasji mogą mieć realny wpływ – zarówno w internecie, jak i offline. Podcasty, wywiady i obecność na wydarzeniach to dopiero początek, a kolejnym krokiem ma być autorskie wydarzenie organizowane przez fundację.

Jak same podkreślają, wszystko opiera się na zespole i społeczności, która daje im przestrzeń do działania. To właśnie połączenie wiedzy, konsekwencji i wsparcia odbiorców sprawia, że MYSOSEO stopniowo buduje swoją pozycję w obszarze kultury koreańskiej w Polsce. 💜

 

☕ Wesprzyj Fundację MYSOSEO stawiając kawę tutaj

 

Chcesz poznać więcej inspirujących historii? Śledź nasze profile na Facebooku i Instagramie, by być na bieżąco z nowymi wywiadami i nie przegapić niczego wyjątkowego!

Komentarze (0)